nutki

nutki

poniedziałek, 31 marca 2014

"Pogadamy hipotetycznie"



/Rafał Olbiński/

Często wchodzi w moje myśli bez uprzedzenia,
kiedy  mam bałagan i nie jestem gotowa     
na  łyczek gorącej,  niesłodzonej rozmowy.
Zwłaszcza, że dopiero  wyrzuciłam marzenia.

Zamknięte (krzyczę) -  nie mam  już nic, dla nikogo!
Motyle i złote pszczoły  w noc odfrunęły,
ptak który gniazdował w sercu,  rozsypał perły -
nie zatrzyma wiatru nad urodzajną łąką.

Gniazdo boli pustką,  lecz nie do wynajęcia  -
zostały ciernie po różach w podstępnych słowach,
a zmięty łut szczęścia,  jak robak się zasiedział.

Powraca skrzypieniem nocy, ciszą pożądań
bezszelestnie  węszy (rozochocony żebrak) -
pogrywa w zielone,  w końcu mówię mu - zostań...


6 komentarzy:

  1. Tereniu ileż tu smutku w tym wierszu
    kochana mimo tylu żalu trosk uśmiechnij sie
    noc się skończy a dzień rozświetli te smutki ciepłym słonecznym promieniem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Bożenko:) Życie jest pełne kontrastów i czasami potrafi nieźle przyłożyć właśnie wtedy kiedy się spodziewasz, że Cię pogłaszcze, pozachwyca miłym wiosennym słoneczkiem. Bardzo lubię wiosnę i jej uśmiechy ale mam też swój specjalny wiosenny pakiet pełen smutnych różności, nie nadają się do recyklingu ( a szkoda) :)))
    Jednak jak by nie było, apetyt na życie i szczęście w końcu wygrywa:)

    Miłego tygodnia Bożenko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A przecież wiosną
    nadzieje rosną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosną, paczkują te nadzieje,
      a potem wicher wszystkie rozwieje...

      Przesyłam słoneczko, które u mnie dzisiaj takie piękne :)

      Usuń
  4. Smutne refleksje - czasem przychodzą nieproszone i tylko je wyrzucić, nie przytulać. To, na co nie mamy wpływu stanie się według cudzej woli, a życie wniesie niezbędne korekty.
    Piękny wiersz Tereniu, choć stan ducha niepiękny.
    Dobrego dnia Ci życzę, ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu, Twoje życzenia z całą pewnością były szczere, bo dzień mogę zaliczyć do udanych. Takie myśli jak w powyższym wierszu, dopadają mnie wtedy, kiedy już ogarnia mnie kompletna niemoc, ale na szczęście nie na długo:) Pozdrawiam Basiu i miłego wieczoru Tobie życzę:)

    OdpowiedzUsuń