nutki

nutki

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Na Barbórkę - dla Basi Deckert

 Basiu! 
Życzę Tobie przy okazji imienin, tylko cudownych momentów, pięknego maja w grudniu, spełnienia, marzeń i planów, czerpania szczęścia pełną chochlą, pociechy z wnuczek i niech Ci będzie dobrze we wszystkim ...


Na Barbórkę

Kiedy słoneczko nosem w chmurkach,
bo deszcz ze śniegiem kropla w gwiazdkę,
wiatr porwał w biegu nową czapkę,
to trop, że zbliża się Barbórka.

Gdy do okienka niecierpliwie,
stukają smutne ćwierkadełka,
niebo się durzy w mlecznych mgiełkach,
- Barbórka w pióropuszu idzie!

W kieszeniach wróżby, obietnice,
sercowe oraz pogodowe
bo raz po wodzie, raz na lodzie
ostro polewa - łap szklanicę...

Imieninowym raczy sznapsem,
omiata niepokorne dusze,
zasiewa ciszę ciepłem wzruszeń,
ma za pazuchą pierwszą gwiazdkę.

Za chwile z nieba moc podarków,
pan "M" po sznapsie utknął w chmurce,
dostanie burkę - a Barbórce ?
- Niebo rozsypie kosz rumianków.

(aranek)







niedziela, 2 grudnia 2018

Od siedmiu boleści



Od siedmiu boleści

W piekle południa na brukowych kostkach,
pobrzękiwały wykręcone ręce,
nieproszonego obnażając Gośćca
w niemej podzięce.

- dzień dobry Matko przed katedrą śpiąca,
ona choć w innej wychowana mowie,
śpiewnym - dzień dobry, struną skrzypiec trąca
słowną melodię.

Głogi cierniowe wyrosły na bruku,
krwawą koroną opętały serce,
zdjęciem pomiętym w znoszonym fartuchu,
w lnianej chusteczce.

Krople stukały, jak grosze złamane,
od których miękły uliczne kamienie,
kiedy zamilkła słońce do blaszanek,
kładło  promienie.

Żegnaj Mateczko jednym zębem lśniąca,
w chłodzie katedry wieczna lampka mruga,
która z was bardziej dzisiaj bolejąca,
pierwsza czy druga...

(aranek)





piątek, 30 listopada 2018

Światełko




Światełko

Podchodzi zwykle o tej porze,
gdy wiatr rozgarnia sny pod domem,
goździki miesza z cynamonem
i czeka aż jej drzwi otworzę.

Zziębnięta, krucha z gwiazdą w oku,
białą posypką na berecie,
z nogi na nogę...Wiersze plecie,
że spadła wprost z Wielkiego Wozu.

Układam więc  na półksiężycach,
łaskoczę piórkiem, pianką lukru,
sklejam pęknięcia na serduszku,
wiatr lula dla niej w okiennicach.

- Rozgość się piękna i nie znikaj,
zieloną wstążką przewiąż włosy,
swój czar na kruche serca rozsyp,
na lukrowany dom z piernika.

Jeszcze ozdobię noc perełką,
wykroję gwiazdy a ty za to,
prawdziwym blaskiem ponad chatą
w świecie pozorów - włącz światełko.


aranek






niedziela, 25 listopada 2018

Przez mgłę


Uliczka wiodąca do Tawerny A Baiuca" w Lizbonie

Przez mgłę

Pomiędzy szkielety rozlała się mlecznie,
wnikając zachłannie w każdy skrawek skóry,
zamiast prosić niebo o chwile bezgrzeszne,
czerwonym paznokciem zadrasnęłam chmury,
przyciągając wszechświat, na nitce tęsknoty
rozkładały wachlarz jak jesienne liście;
Bursztynowy kluczyk, otwierał na dotyk
mój raj utracony - poznaję uliczkę!

Płomienne latarnie wiodą do tawerny,
tęskny śpiew Marii na fali przypływu,
wznosi się, opada światłem przeciwmgielnym,
sól na wargach wzmaga namiętność porywu,
pęka gitarowym akompaniamentem,
kosmos wstrzymał oddech i przycupnął obok,
płynę niewidzialnym zgubionym okrętem,
los mam za busolę i toń szmaragdową...

Mogłabym na wieczność w kąciku pod oknem,
melancholią fado rodzić się, umierać,
jeszcze wargi słone, jeszcze oczy mokre,
czar spełnienia chwili - nie serce nie teraz,
w pośpiechu nie stukaj gdy pieśni ponętne
i wiatr w ciepłym piasku nam miejsca poszukał,
rytmem fal wrócimy pod złotą tawernę,
mam klucz bursztynowy do drzwi "A Baiuca".

(aranek)







czwartek, 22 listopada 2018

Sęk ju Blotka

fot: Adrian Talaśka

Sęk ju Blotka

Alert, popłoch w opłotkach,
prawi sęczek do sęka
- niech by przestała nękać
klekotka w papilotkach!
Szasta się ryża kotka
z ponurakiem pod rękę
on z przyspieszonym tętnem,
ona znaczona blotka.

Dzwonecznikom pod płotem,
popękały serduszka.
Popijali je w duszkach
i obrzucili błotem.
Tlą się róże i słowa,
spopielało w opłotkach,
odkąd grasuje blotka,
brzydka, mglista i dżdżowa.

Rozmiękcza, potem skrusza
z zamaszystym kolegą,
odziera ze wszystkiego,
tylko sęków nie rusza.
Z sękiem chciała zażyle,
lecz po sęku to spływa
więc tylko go przezywa
- "nieokrzesany tylec"!

(aranek)







Polecam :)
https://www.drewno.pl/artykuly/10282,w-czym-tkwi-sek-polski-idiom-z-lesnym-charakterem.html


niedziela, 18 listopada 2018

Nim przyjdzie wiosna



Nim przyjdzie wiosna

Do widzenia szarej myszy w kłębku smutku,
już po stypie, liście w książkach pochowane,
wystawione kałamarze na atrament,
przepełniają czar goryczy powolutku.

Do widzenia perskie oko na pończoszce,
zgasło nagle przed wieczorem na kolanie,
przez gałązkę wierzby drżącej - załamanej,
pogrążonej w łzawy lament przy nieboszczce.

Do widzenia lustro wody pełne złota,
księżyc dopił chłodną kwadrę melancholii,
zimnym srebrem będzie zdobił nekrologi,
letnim słowom; czczę, ubóstwiam, wielbię, kocham.

Do widzenia wielki książę, małej róży
w koronkowych soplach lodu  utulonej,
na miechunce adwentowym ćmi lampionem,
świerszcz ogrodnik który wczoraj tu chałturzył.

Do widzenia śnie zmysłowej letniej nocy,
aż po łokcie zanurzony w gwiazd rojenia,
zanim domkniesz czarne wieko - do widzenia...
Śnij się cudnie - zapal pełnię księżycowi.

(aranek)









czwartek, 15 listopada 2018

Apetyt na szczęście



"Lament " -  obraz Alexandre a Seona

Apetyt na szczęście

Przemierzamy uroczyska, szlaki kręte
po kuriozum, mając pozór za przynętę,
nawet we śnie ciężkie głowy, tęskne dłonie,
roją zwidy ponad szczyty pobielone...

Puste noce zapylamy złudnym srebrem.

Pokerową bladą twarzą spoza maski,
rozmieniamy czas na życie przez przypadki;
Ja osobno, oni razem, przeciw tobie...
wyszarpują zlote kąski głodnym dziobem,

oślepione sztucznym blaskiem  ranne ptaki.

Zawróć z drogi Orfeuszu - twoje szczęście,
jest tak blisko o skurcz serca jeśli zechcesz,
patrz na znaki, czas przystaje, znaczy miejsca;
ślady kroków, na kamieniu rysa tęskna

- jeśli tylko zechcesz  poczuć, jesli zechcesz...

Zwykle co dzień, bez splendoru jak błysk flesza,
zapalone w mroku gwiazdy pozawiesza;
parsek kota, uśmiech dziecka, ktoś kto na dnie...
Zalśni w tobie pełnym blaskiem bo najładniej

gdy spełnione nawet przez sen się uśmiecha.

(aranek)