Zazulo, niecnoto, chowasz się przede mną?
Pas naszym dialogom, już mi wszystko jedno!
Nagrzebałaś sobie Gżegżółko szalona !
Otworzylaś dzioba ? Kuknięty nieuku,
już mi nie potrzeba, za grosz twoich – ku ku !
Awansów, finansów, ni miłości cudu…
Zamiast tutaj kukać, weź trochę postudiuj.
- Zamilkłaś szachrajko?
Odfuknęła - Cicho! Czytam Cycerona.
Nagle, wykukała (aż mi zrzedła mina;
- Rożnica istoty, bo tyś ptak – ja człowiek,
ty, podrzucasz jaja, zwodzisz z wiatrem furgasz...
(aranek)





.jpg)

