nutki

nutki

piątek, 20 lipca 2018

Papierówki




Papierówki

Dzień kolorami się wymościł
żółto zielonej sukni w bufki,
wystarczy zmrużyć w słońcu oczy,
wyciągnąć rękę,
zgarniać w sukienkę,
pierwszej miłości
- bałamutki.

Nie czas, nie lato, niepogoda,
nie ty kochany, nie te bufki
zerwane z ramion (jaka szkoda),
bęc w samo sedno,
lecz wszystko jedno,
póki urodzaj
- chrup papierowki.

Lecą pokusy do sukienki,
wirują w tańcu winnym cieniem,
jak młode stadko dzikich gęsi
i my też nagle,
zapachem jabłek,
w aurze półdrzemki
- sztubackim śnieniem ...

(aranek)






niedziela, 15 lipca 2018

Na rozgrzewkę...



Moon milk - Księżycowe mleko



Mleko na księżycu

Wczoraj na rękach siadały gwiazdy,
jedną zmrużoną wzięłam do domu,
dziś pomyślałam; pochopnie nazbyt- 
chcę zwrócić szelmę i nie mam komu.

Wczoraj mruczałeś do niej -"Szmaragda",
gdy czarowała brzegi zatoki,
a ja się wcale nie znam na gwiazdach,
przyszłam w to miejsce, by oddać Nocy,

lecz "duża czarna" spieniła mleko,
mam go po kostki w mokrych sandałach,
do rana boso i niedaleko,
"Blue moon " w słuchawce, drżąca membrana

- gdzie jesteś mała? Pół nocy czekam,
wczorajsze niebo ma twoje oczy,
lśni na perłowo w arii Bizeta,
przy kubku mleka dzisiejszej nocy.


(aranek)








Gratulacje





Szczęście ?

Co do mistrzostw i mundiali,
bez kozery i bez złości,
powiem tym którzy przegrali
- jak nie w piłce, to w miłości .

(aranek)






sobota, 14 lipca 2018

Pasjans




Pasjans

W bujnych lisciach paproci, wilgotnych po deszczu,
w zbudzonych obietnicach łagodnego świtu,
zanurzeni po krańce siebie do zenitu,
na pokuszenie wiatrem osmaganych pleców,

wrożę z żyłki na skroni pulsującej złotem,
cygańska talia krucha jak złamana rzęsa,
czytam w "urocznych" oczach od trawy zieleńsza,
niepokornie uległa, smakuję tęsknotę

wijących się paproci do pieszczoty słońca,
przewodni motyw świerszcza gdzie echo poniesie,
rozrastam zielonością w rozpostartych pnączach,

zanim nastanie ciszą noc w cygańskim lesie,
rozpalimy płomienie na wzgórzach do syta
Cyganka pięknie kłamie - o miłość nie pytaj.


(aranek)













środa, 11 lipca 2018

Dzieciństwo dla dzieci



Tajlandzkie dzieci

Uratowani chłopcy są w dobrej kondycji,
z całego świata płyną gratulacje,
łzy radości, owacje dla ratowników
i drużyny piłkarskiej "Dzikie dziki".

Bardzo się wszyscy cieszymy,
ale czy świat moze odetchnąć z ulgą ?

W kolejce jeszcze przeszło milion dzieci
do uratowania"
Afrykańskie
Afgańskie
Hinduskie
Chińskie
Sudańskie
Syryjskie...

i całe wielkie światowe podwórko
w ponurej jaskini zalanej inercją.

Za nimi stoją niewidzialnym murem
Nasze  Warszawskie -

łączniczki, sanitariuszki, dyżurne
pod ostrzałem bomb listonosze
wtuleni w dymy, dwunastoletni strzelcy...

Codziennie proszę Utajonego o "nigdy więcej" 

na wiekuiste dobranoc
na wieczne pamiętanie
dzieci ukołysanie

na wieki wieków 
Amen.






(aranek)

Summer wind



W Oceanarium stryjenka Zocha
na stryja Zdzicha strzeliła focha
bo, gdy w Fokarium
wpadł do akwaium
to w pierwszej foce się zakochał.

Sopocką plażę przemierzał Szach,
na widok Syren, aż zarył w piach
zapłonął żarem
- biorę ten harem!
Lokalnie dostał, wielkie szach mat.

W Międzyzdrojach Skin do Mima
- coś Ci Mimie zrzedła mina.
Na to Mim
- taki splin,
kiedy widzę "Nazi - skina".


(aranek)









Summer warming



Summer warming

W tamtym roku, a może wcześniej,
pożyczonym żarem od słońca,
zapłoniłam sny jeszcze we śnie
z małej iskry języki ognia
nabrzmiewały czarcim podszeptem,
po kawałku, sykiem na wyspach,
wypalały gorącą pięczęć,
aż płomienie zrodziła iskra.

W piekle żyje się nie najgorzej,
tylko masło jest roztopione,
na ochłodę łez słone morze,
w kawie - czarny miesza ogonem.
Coraz śmielej kiczem odziana,
naga prawda w kolorach skrzy się,
co dzień niebo (woskowe), dla nas
skrzydłem ptaka zapala znicze.

Brzuchem foki skwierczy na plaży,
karminowym ostrym paznokciem,
ktoś napisał , że "nic dwa razy",
nasze dłonie łapią ten pośpiech...
Szybko ostro nim się wypali,
po co tracić czas na rozmowę,
noc oznaczy, co wiatr osmalił
- Bierz bo jutro zadusi ogień ...

(aranek)