nutki

nutki

wtorek, 11 marca 2014

" Pod krawatem"



Dziś na Olimpie, jest zamieszanie.

Zeus wstał z łóżka, znów lewą nogą,

więc na paluszkach jest omijany,

bo wszyscy wiedzą – on tu jest bogiem.



Rozrzuca gromy, wzrok ma szakali,

nawet Posejdon zwykle wyrywny,

razem z Hadesem się wycofali,

snując swój plan alternatywny.



Dziś żadne wdzięki, ni długie nogi,

mini spódniczka prześlicznej Ani -

realny wariant (głównej księgowej),

walnął do kosza rycząc – do bani!



Hermes próbował jakiejś mediacji,

by zahamować wypowiedzenia,

Ares podkręcał tę sytuację,

a Bachus upił się z przerażenia.



Panienki w biurze pochlipywały,

a Zeus ryczał, gdy nagle . . .Hera! 

Weszła z uśmiechem – jak tam mój mały?

Znowu udajesz tu rottweilera ?



Weszła, a za nią, wszedł boski spokój.

Szef znikał, kurczył i powolutku...

Podał kopertę jej z łezką w oku -

koniec na dzisiaj, mój krasnoludku!






4 komentarze:

  1. :))))))))))))) tak, tak - w pracy, przed współpracownikami Zeus-rottweiler, a na widok żoneczki kuuuuuuuuuuurczy się i kuuuuurczy - podnóżek jeden!
    Znamy takich z doświadczenia - prawda Tereniu?
    Doskonała groteska, świetnie zilustrowana :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich całe mnóstwo - tylko trzeba się dobrze przyjrzeć pantofelkom ich żon:) A w pierwszej wersji miał być rozanielony lew po tresurze, ale lew to nie pantoflarz przecież:)))))

      Usuń
  2. Tereniu jestem :) ależ super wiersz z mitologi postacie i życie realne biurowe wplecione w wersy :)
    buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Bożenko - cieszę się, ze Cie uśmiechnęłam:)
      Dziękuję pięknie:)

      Usuń