nutki

nutki

wtorek, 18 marca 2014

"Można odchrząknąć"



 Wszystko odbyło się zgodnie z prawem,
nie ma to jak patrzeć z boku, no i pokój
w Europie, już nie jest zagrożony.
Można na chwilę wpaść do domu,

uśmiechnąć się do żony, pogłaskać psa,
sprawdzić dzienniczek, bo smarkacze
mają za dobrze i nie chcą się uczyć.
Taka prawda, ojciec sobie nawet zegarka

nie kupi, takiego jak kolega - zakup nowego
Porsche przesunie w czasie, nie mówiąc
już o wczasach – tylko gdzie w tym roku?
No bo raczej... nie - na Krym, nie wypada!

Tam jeszcze bałagan – kumple dzwonili.
Pożyjemy – zobaczymy. Może coś podskoczy
na giełdzie – zaprocentuje krwawica.
Śliczna pogoda ma być na Wielkanoc –

może … by tak... co tam polityka...
Święta, rzecz święta!
Dosyć się nakrzyczeliśmy!
Chrypka, to już taka, nasza

wstydliwa choroba - zawodowa!


4 komentarze:

  1. W ubiegłym roku byłem
    w Krynicy Morskiej
    i miałem codzienne
    i wielokrotne spotkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musiało być ciekawie, potrafię sobie wyobrazić:) Krynica jest jednym z najurokliwszych i niepowtarzalnych miejsc na naszym globie:)
      Pozdrawiam i ciesze się ze awaria już usunięta. Ja także miałam ale sieciową.

      Usuń
  2. jak nie na Krym to moze Tereniu na Rzym
    wszystkiego ponoć drogi prowadzą do niego
    buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano prowadzą - ja też się wybieram, ale za swoje he he, no i nie chrząkam:) Fajnie że zaglądasz - Pozdrawiam Bożenko:)

      Usuń