nutki

nutki

czwartek, 27 marca 2014

"Gdy(bańki)"

 



Gdyby zebrano z wszystkich poematów,
krople wylane z powodu miłości,
to nie zabrakłoby całemu światu,
na długie lata hektolitrów wody.
 
Zielenią można by, obsiać pustynie,
biegun wymościć fiołkowym dywanem,
straciłby pracę nie jeden jubiler,
gdyby pozbierać gwiazdy rozsypane.

Zmrużeniem oczu, dreszczem, czułym szeptem,
rozkochać nawet zmarznięte pingwiny,
a pożądaniem ściągnąć milion nieszczęść -
erupcje lawy, lub górskie lawiny.

Można by kąpać się w blasku księżyca,
puszczając bańki srebrzysto mydlane,
zmieszanym taktem zamieszać w muzyce,
bo co poeta, to upodobanie.

Gdyby gdybaniem z licznych poematów,
wyłożyć trakty, ścieżynki i drogi,
to połamańców przybyłoby światu,
nie jeden bowiem połamałby nogi.

Jakiż, to powab uskrzydlonej muzy,
zwyczajnych ludzi przemienia w poetów?
 Wciąż przybywają nowi trubadurzy,
    gotowi wysiać, łan nowych kupletów.




2 komentarze:

  1. Witaj Tereniu:) poezją i strofami nawet na lodzie rozgrzałoby się serce pingwinów
    coś w tym musi być , a dlaczego piszemy? bo lubimy bo mozemy swoje mysli przelać w strofy
    pozdrawiam i buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Bożenko:)) Mój wiersz jest nieco przekorny ale osobiście uwielbiam czytać wszystkie wiersze - począwszy od klasyki a skończywszy na amatorskich, czasem są wśród nich prawdziwe perełki a czasem właśnie takie ot "gdybanki "- ale...

    Ja własne gdybanki też do nich zaliczam -
    uwielbiam kapiele w sreberku książyca.
    Gdybym tak mogła wykąpac pół świata -
    ( sprzedając w butelkach) byłabym bogata:))

    Pozdrawiam ciepło i dziękuje, że mnie odwiedzasz:)








    OdpowiedzUsuń