nutki

nutki

wtorek, 24 czerwca 2014

Y Viva Espana





"Sanfermines"


Dziś w Pampelunie wielka fiesta,
toreadorzy w "traje de luz",
a przy ratuszu gra orkiestra,
wino zmieszane z czerwienią chust,

i roztańczony porywa tłum
na wielki spektakl - taniec i krew,
zagrzewa okrzyk tysięcznych strun,
rośnie napięcie szalonych serc.

Święta tradycja to wielki hit,
w obłędzie biegną ochotnicy
i rozjuszony podąża byk,
dzika gonitwa w wąskiej ulicy.

Już krew się leje i rośnie trans,
encierro wiedzie na corridę,
tam na arenie spektakl dla mas,
szalone bestie jeszcze żywe.

Jeszcze zawalczą, choć są bez szans,
strachu, cierpienia nie zgadnie nikt,
kto tam usłyszy jak serce gna,
 
Viva Espania - umarł byk!.

Gdy zgasną światła na arenie
królowie życia w restauracji
kontynuują przedstawienie,
zgadniesz - co jedzą na kolację?


4 komentarze:

  1. taki tam mają zwyczaj nie popieram tego
    a jedzą na kolacje byki?
    pozdrawiam Tereniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Największym przysmakiem są świeże bycze jądra i ogon zabitego na corridzie byka:)
      Właściwie szlachtowanie naszych świnek jest także barbarzyństwem.
      Taki zwierzak przeżywa ogromny strach( można sobie wyobrazić) a my ten jego strach zjadamy razem z mięsem, bo on jest skumulowany - dlatego też m.in ludzie są tacy rozdrażnieni i pełni różnych lęków.
      Dlatego nie popieram rytualnego zabijania ani żadnego zresztą:)
      Miłego dnia Bożenko:))

      Usuń
  2. Doskonały wiersz Teresko. Ale mam mieszane uczucia, bo bardzo nie podoba mi się mordowanie byków, ani z resztą innych zwierząt, w tym ludzi, tych narodzonych, czy to z powodów rytualnych, czy też w trakcie polowań. Jest to moim odczuciu barbarzyństwo. Oczywiście widzę, że Ty też tego nie pochwalasz. A wiersz... Świetnie oddaje klimat tego szaleństwa i to jest druga strona medalu, to co mi przypadło do gustu. :) Zatem - trochę bardzo, trochę nie, ale ogólnie super! Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Jeszcze zawalczą, choć są bez szans,
      strachu, cierpienia nie zgadnie nikt,
      kto tam usłyszy jak serce gna,"

      W tych słowach Arku jestem najbardziej - wczułam się jak w tym właśnie podekscytowanym szaleństwie może się czuć zagonione na śmierć zwierzę. Pomyśleć tylko że tylu ludziom podoba się ten barbarzyński obyczaj - dla mnie stanowczo powinny być zabronione te praktyki czy zabawy - wyzwalają w ludziach bardzo podłe instynkty. Jeżeli podkreślałam nastrój jaki tam panuje w tych dniach , to nie jako pochwałę czy ekscytację - POTĘPIAM wszelkie działania pozbawiające życia ludzi i zwierząt a czynienie z tego rozrywki i jeszcze zarabianie na tym ogromnej kasy to już jest po prostu perfidia - barbarzyństwo i podłość. Jednym słowem wszystko na naszej planecie przeliczone jest na pieniądze - zdaje się ze to jest powolną zgubą ludzkości.

      Pozdrawiam Arku również serdecznie i dziękuję za odwiedziny:)

      Usuń