nutki

nutki

piątek, 15 grudnia 2017

Od dzisiaj w niebie zacierki w rosole

                                                                                                        
( Hani Gulczyńskiej R.I.P.)
Głównym wejściem                                                                                                            
Tak mi przykro że nie mogę tego widzieć!
Uwielbiałam wielkie wejścia w Twoim stylu.
Smak  klasyka  para szpilek, może skrzydeł,
ton wyniosły i krytyka;

„ co ja widzę!

Jak tak można,
Panie Piotrze? Bez bon tonu
i zupełnie w niestosownej marynarce!
Spodziewałam że poczuję się jak w domu,
stopię świecę, żeby znaleźć elegancję.

Niebo owszem na bogato z widokami.
- Pan pozwoli? Zatknę różę w butonierkę?
No to jeśli pierwsze lody już za nami,
dobra rada - święty nosi kamizelkę.

Waga - antyk, chyba bez legalizacji.
Dobrze że mam wykaz grzechów (osobisty).
Trzy pozycje po wnikliwej segregacji
- Pan zrozumie, pan ma twarz idealisty.

Co tam grzechy panie Piotrze – brydż bez atu,
mam dylemat chodzi bowiem o audiencję,
choć z pewnością nie zabraknie nam tematu,
jak otworzyć takie wysłużone serce.

To dlatego że nie pchałam się w kolejce,
- Pan już wie że nienaganne mam maniery,
wzięłam rozum a w pakiecie było serce,
czysty kryształ w ciepły błękit owinięty.

Z tym błękitem zawsze było do urody,
nawet kiedy pora łez to na niebiesko,
gdy przesuwać przyszło meble albo kłody,
zawsze łatwiej po królewsku i nieziemsko.

No więc ruszam panie Piotrze na spotkanie -
proszę spojrzeć – kostium aby nie wymięty?
Już od dawna z Pierwszym  mam do pogadania,
a jak wrócę ugotuję wam … zacierki.

Posłowie
Wielka szkoda  że nie mogę Haniu widzieć...
- Mrugnij gwiazdą machnij skrzydłem, pokrop deszczem,
wpadnij kiedyś albo ja do Ciebie przyjdę,
tylko skończę swoją listę i już jestem...


(aranek)





5 komentarzy:

  1. Takie "aranki" lubię najbardziej. Pozdrawiam Teresko.

    OdpowiedzUsuń
  2. To była wyjątkowa osoba - bardzo dla mnie ważna i bliska. Pogodny ton wiersza w tej trudnej sytuacji mógłby się komuś wydawać niestosowny ale wiem że samej adresatce mojej impresji bardzo by się spodobał taki klimat. Należała do ludzi dla których nie ma rzeczy niemożliwych i nigdy się nie poddawała. Wiele jej zawdzięczam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak właśnie odebrałem ten wiersz. Zdałem sobie sprawę, że to była dla Ciebie istotna osoba. Pogodny ton czyni ten utwór znakomitym, to jedna z tajemnic poezji, że tak czasem właśnie trzeba. Trafiłaś tutaj w ton najwłaściwszy. Jeszcze raz pozdrawiam Teresko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie odeszła, bo pięknie żyła. Tereniu wzruszający do ostatniej komórki, ostatniego nerwu tak, jakbyś ją podprowadziła tam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Duchem byłam z Hanią do ostatniej chwili. Tak jak napisałam pod komentarzem Arka - niezwykła osoba - zostało mi tyle pięknych, wzruszających a nawet szalonych wspomnień i głuchy telefon. Niebo nie ma sieci - niestety ...

    OdpowiedzUsuń