nutki

nutki

sobota, 7 kwietnia 2018

Nowa fala


obraz : Irine Gendelman


Nowa fala

Stąpa na szpileczkach dookoła rynku,
jednym łzy wyciska innym kapie złotem,
tańczyło na rzęsach dla pary cytrynków,
w transie pierwszej randki,
flirtowało z kotem.

A mnie ominęło, zamieniło w sowę,
zaspaną w południe hiobowym obłokiem.

Perliła jezioro dla "zwyczajnej łyski",
szastała się srebrem aż fircyk oniemiał,
świetlane promesy rozdawała wszystkim,
hojnie dysponując,
świetlane złudzenia.

A ja bez korony olchą w rannych cieniach,
osowiała świtem aż świt poczerwieniał.

Jutrzenka zwabiła różowym diamentem,
beznadziejne serce przylgnęło do fali,
bajeczny plusk wody, debiuty łabędzie,
cud przędzy pajęczej,
gdy zabliźnia rany.

Dla mnie okruch nieba lśni nad szuwarami,
na piórkach cyranek pomiędzy brzegami.

Pomiędzy brzegami, pomiędzy słowami,
przemyka się życie, niewidocznym szlakiem,
na cienkich szpileczkach drobnymi kroczkami,
w źdźbłach trawy przystaje
każdy dzień jest ptakiem.

Mnie szpak na gałęzi i różowy diament,
barwny okruch szczęścia na piórkach cyranek.


(aranek)





poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Biała dama

Śnieżyce Wiosenne w Kórnickim Arboretum

W złotych ramach ...

Dwa dni wcześniej, rozścieliła wielki dywan,
bielusieńki, finezyjny z dzwoneczkami;
Dzyń, dzyń, fiu, fiu w Arboretum przywoływał:

- Bal wiosenny! Do pałacu zapraszamy!

O szarówce w pękach kluczy nad Kórnikiem,
doglądając posiadłości pałacowych,
liść magnolii obmywała i z rannikiem,
jak kaczuszka na Wielkanoc, strój galowy

rozważając - może żółty dla odmiany?

- Nie, bo dawno, bukowała madame Wiosna,
już wprowadza się w gościnę - będą tany,
będą gody i muzyka, więc na krosnach,

stuk, stuk w nocy od północy aż do rana
białe suknie, śnieżne czepce, peleryny,
tka na krosnach tam - na baszcie, Biała Dama,
gdy dwie kaczki wartowniczki na olszyny,

zawieszają bileciki i w dywany,
milion dzwonków... Na pałace leci wiosna!
Szyjcie suknie - bal wiosenny lada chwila.

Miłe panie - trzeba sprostać ... Teofila.

(aranek)






wtorek, 27 marca 2018

Stacja XV



Święta Wielkanocne mają dla mnie głęboką wymowę.
To nie, tylko pompatyczne obrzędy, hojne ofiary, podarki do koszyczków, nie kolorowe jajeczka ani wszystkie te przyjemne smakołyki, dekoracje i tradycje -
W naszym świecie codziennie, 
tuż obok albo kawałek dalej od czubka nosa, ktoś upada lub jest krzyżowany;
Molestowanie, odrzucenie, przemoc, alkoholizm, narkomania, prostytucja, pieniactwo, nietolerancja, nienawiść, nieposzanowanie praw do wolności, obojętność na ludzką krzywdę  - to są  codzienne  krzyże.
Życzę więc żeby na te Święta wykiełkowało jak najwięcej ludzkiej , prawdziwej Nadziei i Miłości.

Pięknych Świąt! Obudźmy się na XV stacji, jak nowi  z martwych-powstali.

(aranek) 







Stacja XV - Życie

Cóż właściwie złego uczyniła?
Nikt nie wiedział, tylko ona sama
powtarzała;
Moja wina, moja bardzo wielka wina...

Mama już jej nie chciała?
Nie udźwignęła.
Pierwszy raz rzygała od zohydzeń
- jak można tak upaść? Taka mała!

Wydali wyrok.

Nie cały tydzień wystarczył
na drogę do Golgoty;
Nie było widzenia z Matką,
zamiast wyciągniętej ręki, antybiotyk,
nikt nie otarł buzi, nie zapłakał,

więc poddawała się, upadała,
nie raz umierając...

- Mamuś, Mamo ... lama sabachtani...
lecz nie drżała Golgota
i niebo nie zagrzmiało.

(aranek))







sobota, 24 marca 2018

Druga strona grzechu

"Raj 2"  Marc Chagall



(ekfraza)
* * *

Jakiś, ty dzisiaj hoży!
Rumienisz młodą jabłoń,
a ona dojrzewa,
haftuje patchwork z kawałków nieba,
rajskich jabłuszek i już nie wiemy...

Sprytnym feblikiem,
głodną oskomą?
Podsyca ciało,
oplata talię,
trawi najgrzeszniej gdy patrzysz na mnie.
- Daj sytość ustom, błogostan dłoniom!

- Nasz raj (sam przyznasz), brązowa nuda,
wejdźmy na chwilę w zielone scherzo
- ssskuś się na krztynę,
niech gra ułuda,
zerwij owoce,
kosztuj namiętność!

- Kiedyś poznamy prawdę bezsprzeczną,
nie myśl (czy warto) i nie przeliczaj -
cyt... Zaraz zbudzi się gołębica.
Masz tu i teraz lub całą wieczność.


(aranek)






piątek, 23 marca 2018

*** Złamane...



Obcasy 

Nie pierwszy raz w uśmiechu chowam łzy,
potknęłam się na wystającym kancie,
łasząca noc co chwile zmienia barwę,
zaraz odlecę i wcale mi nie wstyd.

Nic, tylko niebo gwiaździste nade mną,
chwila dla orłów i upadłych gwiazd,
na boskim puchu pozostawić ślad,
stoczyć się z dachu, stopić żywą pełnią.

Leżę z nadzieją że nie nadaremno,
mój ból istnienia doświadczyłam Kantem,
złamany obcas, a prawo moralne,
we mnie jak niebo gwiaździste nade mną.

(aranek)






czwartek, 1 marca 2018

Ponad chmury


Obraz : Tatyana Markovtsev 


Ponad

Jeszcze kilka kroków i strome urwisko,
nowy raj pokusą choć trudno się rozstać,
nonszalanckim gestem, niepokornym myślom
rzucone przez  ramię - jeśli chcecie zostać,

to nie zatrzymuję - czekam aż przygarniesz
nazbyt śmiałe, skryte, pochopne i grzeszne,
nim ciekawskie oczy skrzące się latarnie
pod osłoną mroku, będą zwężać przestrzeń.

Jeszcze kilka kroków gdzie ptaki poniosą,
myśli kołysane rytmem kiedy milczę -
przygryzionym wargom i łakomym dłoniom,
drżące przed rozkoszą - kocham sennej wildze.

żółtej lampki jaskier i ciężarny kamień -
wieczni wartownicy na brzegu urwiska,
listów przewiązanych, niemym pożądaniem,
cisza  na biegunach i ramion kołyska.

Tylko fal muzyka i biała wstążeczka
zerwana afektem frunęła pod eden,
a ja po niej dojdę po cienkich niteczkach,
ponad ból i zachwyt dopłynę krwiobiegiem.

(aranek) 







niedziela, 25 lutego 2018

Wiersze Aranka




Kochani.

Z wielką nieśmiałością oddaję w ręce czytelników „Wiersze Aranka”.
Książeczka wydana w Krakowskiej Miniaturze zawiera 36 wierszy
i jest  małym okruchem moich twórczych poczynań.
Ma kilka zalet – mieści się do torebki, można czytać przy lunchu, kawie i na dobranoc,
 podarować  przyjaciółce, koledze, żonie, mamie, zabrać na wakacje, a nawet na randkę. Ocenę walorów estetycznych i artystycznych, pozostawiam czytelnikom.
Życząc przyjemnych spotkań, proszę o dobre traktowanie moich wierszy bo w każdym z nich jest kawałek mnie…
Dedykuję tę książeczkę wszystkim którzy zechcą ją przygarnąć  - Aranek.