nutki

nutki

czwartek, 30 grudnia 2021

Desde el alma ~~~~

 


Obraz Vladimir Volegov


*** Płatki śniegu ***


Wirowały jak we śnie, 
akacjowe kosmitki
albo piórka anielskie, 
tych posłańców najtkliwszych;
 na włosy, rzęsy, usta
ozdobne zaproszenia
w łagodnych pocałunkach,
motylich zatrzęsieniach.

Bałamutne zaczepki,
było ich coraz więcej,
dwuznaczne półuśmieszki,
miałeś ich pełne ręce…
Włosy, ręce i usta,
chciałam niebo powstrzymać,
próbowałam wyłuskać, 
spadła na nas lawina.

 Od maleńkiej namiastki,
od śnieżnego uśmieszku,
ścieliły zaspę gwiazdki,
jednym po drugim grzeszku.


aranek 





czwartek, 23 grudnia 2021

Opłatki

 


Niech święta Bożego Narodzenia
obdarzą potrzebujących wiarą, nadzieją i miłością .
Dobrych Świąt Wszystkim .



O płatki

Spadły z nieba bielutkie usiadły na rzęsach,
przemieniając się w krople, czyste jak łzy matki
kiedy drżącymi dłońmi dzieliła opłatki,
pękała struna w skrzypkach wzruszonego świerszcza.

Zamkniętymi oczyma przywołuję obraz
chwili bielszej obrusa, ponad wszystko świętej.
Nocną mgłą otulona, wypowiadam szeptem
życzenia gorejące w niepokornych słowach.

W domu pachnie jak kiedyś świętami w kredensie,
wyjęłam już talerzyk z cienkiej porcelany,
a tu śnieżne opłatki, topią się bezsensem

pogubionych wartości w świecie rozkrzyczanym.
Przemarznięta kolęda pośród polskiej ciszy,
przywołuje dziś święta
- a , Ty Boże – słyszysz ?



aranek










niedziela, 19 grudnia 2021

Aniele Stróżu leć



  
Marina Czajkowska Anioł Stróż z dzieckiem

https://www.pakamera.pl/malarstwo





~~ Aniele Stróżu leć ~~


Zakwitły na oknach gwiazdy betlejemskie,
życzeniem iluzji dla wszelkiego dobra.
W roratnych lampionach spłonęła myśl szczodra:
„Od głodu i wojny, świat wybawi dziecię”.

Skrzące obietnice w adwentowych sercach,
na tę jedną chwilę, wnet wybuchnie światło
perlistym wzruszeniem, łzawą pastorałką,
łamaniem opłatka, zabłyśnie na rzęsach.

Bielutką mereżką, zatroskany anioł,
mija na paluszkach kryształową chwilę…
- Dokąd się wymykasz? Czekaliśmy na nią,

uszczknij łut łakoci, zanim spowszednieją
- Zostańcie za stołem – ja polecę w zimę
zmarzniętych Jezusków, nakarmić nadzieją.



(aranek)







sobota, 11 grudnia 2021

Dzikie gęsi

 




Dzikie gęsi



Ciągną długie różańce, rozgęganym szykiem.
- Gąski, gąski do domu, zawracajcie żywo!
Zamarznięte jeziora, pola z kukurydzą,
nie ogrzejecie skrzydeł, zimowym ognikiem.


Tylko wilki po nocach podchodzą pod szańce,
- boimy się, boimy, krzyczymy w rozpaczy,
nie dla nas złote klatki ... Egzotyczne ptaki,
nie wyczują watahy - dziergają różańce,


dziwiąc się głupiej gęsi – tak, dać się oskubać
i dziobią z pańskiej ręki, co łaskawsze ziarno.
Potem wzruszone pieśni wieszają na sznurach...


Tęskna łza o powrotach, okruszyną marną,
uczynionym  paciorkiem, topi się i znika.
Czasem ich sny wołaniem, nawiedza gęś dzika.

aranek







czwartek, 25 listopada 2021

TRESURA

 



https://www.femino.pl/jak-pozbyc-sie-kreta-z-ogrodu


Tresura
( wytyczne Hipokrysława )


Kieruj się zasadą ograniczonego
zaufania, zwłaszcza wobec tych po trudnych
przeżyciach jak bicie, śmierć kogoś bliskiego,
oraz wielki bagaż obłudnych chwytów,
naszych poprzedników. Tu potrzeba czasu;
Na początek mowa ciała i nagrody
za podlizywanie - kapusiom w dwójnasób,
nie żałuj na karmę, kontroluj swobody.


Im więcej wysiłku włożysz w oswajanie,
tym szybciej pojmą i będą jedli z ręki.
Pamiętaj! Bywają genetycznie cwani.
Agresywnym, trzeba przypiłować zęby,
rozmiękczyć dozując przysmaki i skracać,
lub wydłużać smycz, gdy reagują strachem.
Równocześnie pracuj nad każdym szczeniakiem;

Zmień program, na kilka przestarzałych zasad:

- Niech od początku wie, kto jest jego panem
i zna swoje miejsce. Bezwzględnie, wykona
każdy rozkaz, nawet ten nieobliczalny.
Maskotka i bestia na komendę - skonać!
Oswajanie szczeniąt, zawsze się opłaci
z ukierunkowaniem skrajnego posłuchu,
ale nie zapomnij o czystości rasy,
dbaj o rozmnażanie w obrębie gatunku.

- Każ, starym zagrzewać szczeniaki do walki.
- Karz, za najmniejszy bunt i nieposłuszeństwo,
kolczuga, kaganiec w zastępstwie lojalki.
- Cóż, taka tresura, jakie społeczeństwo.



aranek










poniedziałek, 15 listopada 2021

Co łaska

 


 





Co łaska


Wiersz z pozoru zwiewny jak listek na wietrze,
jednako zziębnięty (chłodem wieje przecież),
samotny pomiędzy, jak każdy na świecie,
w pragnieniu bliskości uśmiechnie się jeszcze
do rudego kota co wiódł za nim wzrokiem
żebrząc pod sklepikiem ludzkiego cogłaska,
poszasta się z wroną - zaklętą Kaliope
a potem poleci do starego miasta,

zaglądać do okien wystawnych butików,
zajrzeć manekinom w przerażone oczy
wyczyta w nich grozę widzianą tej nocy
pełzającą bestię w pasiastym szaliku.
Zawiruje z duchem pod miejskim ratuszem
może stary zegar dzwoni sprawiedliwie?
Przytaknął sekundą i ruszył leniwie,
nie zagrał kurantem, mając trwożną duszę.

Zaraz się rozkruszę bez ludzkiego słowa
choć sieją bezsensem jak makiem w ciasteczka.
Zalew pustosłowia, bezduszności bezmiar,
nasiąka rozkładem jesienna tęsknota,
uszyta na miarę jednego istnienia.
Co żyło, umiera, taka kolej rzeczy;
ptak w sidła wplątany krzykiem chce zaprzeczyć.
Głaszczę konar drzewa życząc im tężenia

żywicy w arteriach - niech was wiatr nie złamie...
Dopóki jesteście, coś po nas zostanie ...
Po wierszach - westchnienie,
po listeczkach - lasy,
a po siewcach wiatru ...
Ino drut kolczasty.



aranek








czwartek, 11 listopada 2021

Odplyw





Odpływ


Na brzegu pożegnań ubrałam się w morze
kontestowej tafty - wykończonej pianą,
Wyłączyłam gwiazdy, żeby pociemniało,
może łatwiej odejść, gdy suknie żałobne
okrywają ciało, zesztywniałym chłodem.
Na brzegu zwątpienia rozsypane muszle,
ogłuszone sztormem, przemielone falą
perełkowe słowa (dziś ziejące truchłem),
igłą księżycową cerowane puzzle 
- niech zmącona woda zabierze w otchłanie...
Na krawędzi nocy oddaję inkluzje,
kirem ciętej tafty zawoalowane.

A wiatr liże ślady posypane solą,
szachrując po ciemku z mewami na molo.



aranek