nutki

nutki

czwartek, 9 maja 2024

Jasmina

 




Ballada o Jasminie


Krople deszczu pajęczyną kołysane,
ruchem wiatru plotkowały o Jasminie,
nie do taktu, nie do rymu serenadę
ośmiostrunną, a dziewczynie serce żarem... 

ref.
Będziesz miała struny z przędzy,
będziesz grała, jak wodospad
czystych rzek.
Drugie skrzypce srebrny księżyc,
zaplątany w twoich włosach,
płatków szept.


Zapach wiosny, na sukience lśniący jedwab
zabujany, zachłyśnięty trel słowika
noc zatrzymał, spadł zaprzęgiem na łabędziach,
wirem płatów, odpłynęła w sen i znikła.

ref.
Kiedy w maju nie do taktu,
nie do rymu, sonatiną
zadrży krzew.
Słowik czeka pół antraktu,
płatki płyną niby zimą
słyszysz szept?

To Jasmina śni w jaśminach
i ja też. 



(aranek)






czwartek, 2 maja 2024

Nieco rozchwiana piosenka




Replika rzymskiego kamienia milowego
Źródło zdjęcia Wikipedia




Nauka chodzenia



Złote ważki, uśmiechów na grzędach
czas przystanął na słodką chwilę.
Jedna ręka w powietrze wpięta,
na sandałkach rozchwiane motyle..
ref.
Tyle jeszcze motylich sandałów
na podłodze, trafiają się sęki.
Powolutku nie musisz od razu - maleńki.


Ruszył człowiek w poważną przygodę
w oczach nieba dwa, bezimienne.
Ziarnko życia na wielkim globie,
pierwszym krokiem zasiewa szczęście.
ref.
Tyle przygód i pierwszych razów,
wielka Ziemia ma ostre sęki
jeszcze zdążysz, nie wszystkie od razu - maleńki.


Krok milowy i zawód zdziwienia,
w pustce nieraz zabłądzi ręka...
Wielka lekcja nauki chodzenia
jaka szkoda, że się nie pamięta.
ref.
Idź do przodu i nie przyklękaj,
a kiedy czyjaś dłoń wyciągnięta,
otwórz serce, tylko pamiętaj...

Powolutku. 
Nie całe od razu
maleńki.



(aranek)




Stachura i SDM Sanctus

poniedziałek, 15 kwietnia 2024

Przy kuchennym stole

 



obraz : Creative Fabrica. com/pl




Przy kuchennym stole


Pod łagodnym skrzydłem dyskretnej szarówki,

muśnięta wieczorem z łokciami na stole
wskrzeszam łzą zroszone, serwetkowe pole
w brzęku pszczół i kwiecia, słyszę głos kukułki...

- Ile zatopionych w koszyczkach rumianków,
matczynych tchnień wiosny w stokrotnej zamieci...
Przez dziurkę w koronce przyglądam się światu.
- Po co siać, rozkrzewiać, po co rodzić dzieci?

Po co pszczółka z pszczółką, gdy znów ramię w ramię,
niepomni natury, delikatnie tkanej,
chcą zdeptać, zakrwawić na kamieniu kamień...

Snuje się niteczka zerwanej koronki,
rozlany rumianek na makowe pąsy,
muśnięte majakiem żonkilowej łąki.
 



aranek





czwartek, 11 kwietnia 2024

Kwiaciarenka

💃





KWIACIARENKA
                              


Ona i on
w oknie kawiarni
    pada deszcz.


                                                                       💔

Za rogiem
uliczny grajek
płyną łzy.

💦

Miejski gwar                                   
nagle skowronek
tak cicho                                                                                                 

                                       🐦                                  
                          




ARANEK









Paryski walczyk


Nad bulwarem paryskim,
świeci księżyc paryski
w białym szalu
i czarnym berecie.
Zawadiacki artysta,
wdzięcznie czarem swym pryska
kradnąc serce spotkanej kobiecie.


Po kawiarniach się szasta,
każdy skrawek zna miasta,
w la Seine
przegląda się z wdziękiem.
Na Montmartrze zabłyśnie,
w Luwrze na ganku przyśnie
albo gwiżdże zawadiacką piosenkę.


Szelma łazi po dachach,
w parku siada na ławkach,
zakochanym maluje
portrety.
Śpi pod wieżą na trawie,
pije piwo przy pubie
i zaczepia urocze kobiety.


W rytm paryskiej muzyki
kręci słynne walczyki
w białym szalu
i czarnym berecie,
lecz ten księżyc paryski,
wcale nie jest paryski
on jest jeden na całym świecie -


dla wszystkich!



aranek 🌹



Dzisiaj w nocy zdjął szalik
skurczył  niby rogalik
srebrnym maczkiem
prószył pretensje
z tej to prostej przyczyny
- cztery cudne dziewczyny?
Ktoś mi nasłal tu konkurencję !

To już po mnie niestety,
- co za szyk i berety,
nowym trendem
zorzy spłonione!
Dreptal z nimi do rana,
polewali szampana,
teraz śni z podkulonym ogonem.
ciii...











wtorek, 9 kwietnia 2024

Przenikanie

 



Foto: "Wiosenna miłość"  Demotywatory pl.


Przenikanie


Powietrze kryształowe
w paciorkach srebrnej rosy
wnika w struny gałązek
na jednej anioł bosy.

Przenika, ach przenika
różańcem pierwszej pieśni
ciągnie na młodych smykach;


Za rumieńce czereśni,
za słoneczny opłatek
biel dziewiczą bielinka
za gnane dzwonnym wiatrem
enigmy w ptasich skrzydłach
mokry paciorek w oku
źródełko górskiej rzeki
kropidła traw na zboczu
nagich szczytów bezdechy
za nagły stukot w piersi,
kiedy anioł nad ranem
różańcem zajść cielesnych
uroczył przenikanie.


aranek










czwartek, 4 kwietnia 2024

Ludzie których spotykam

 



Photo by Wes Hicks on Unsplasch



Ludzie których spotykam


Czasem krzyczę przez sen, a potem nie pamiętam.
Rumiana, uśmiechnięta powracam na ziemię.
W zaciśniętych rękach, tlą koszmarne płomienie
przenikając codzienność, przed którą przyklękam
z wdzięcznością i szacunkiem, nawet za dzień chmurny.
Aranżuję podkowy z kroplistego deszczu,
podczas  zdradliwej pory, układam nokturny.
Wiosną do snu uśmiecham, pełna dobrych przeczuć.
Wiem, że życie jest chwilą, daną raz na wieki.
Ludzie, których spotykam przeminą tak samo;
jednym oddechem światła, melodyjnej pieśni,
zachwytem, zgrzytem, grozą, spłyną mgłą poranną…

Mikrocząstki natury z subiektywnym ego.
Czasem optycznie złudne, jak deszczowe niebo…


aranek






poniedziałek, 25 marca 2024

Cała w kwiatach




Tapeciarnia pl.  Śnieżyca




Cała w kwiatach





Rozbudzona białymi dzwonkami…
- Kto tam, kto tam ?
- Zielony strumień!
Mam dla ciebie słoneczny medalik,
żywe złoto w srebrzystym poszumie.
Chyłkiem wślizgnął się - nie ma sprawy.
Okolony, jedwabnym kokonem…
Wysunął czułki, ot dla zabawy
zalewając dół amfilady.


Cała w toni zmysłowo - zielonej,
przetykanej skrawkami błękitu
nieboskłonnym, uczciłam pokłonem
dostąpienia rajskiego dotyku
złotych igieł zaszytych by żądzę
potęgować, dolewać do ognia
aż, wytryśnie stokrotnym zalewem,
wznieci burzę złocistą pochodnią,
rozmodlonej forsycji, nawiedzeń.


Ach, Euforio zaklęta w tej chwili,
wytarzana w rozkoszy kochania,
gdy zawieszasz stubarwne drobiny
- chodź! Nie będę, przed tobą się wzbraniać.
Cała w kwiatach i morzu zielonym
w nieskończoność 
i tu mnie masz.
Dorzuć jeden koralik słony,
raz na wieczność
i boski jazz.



aranek