*** Sen nocy zimowej
Ech ta wiosna –
kusicielka!
Wciąż rozsyła
telegramy,
bałamuci elemelka,
wpadł do kuchni rozćwierkany,
a ja leżę, bo nie wierzę.
bałamutka pisze
listy,
sama siedzi na
Riwierze,
egzotykę miesza z whisky.
Błyska oczkiem od
pierścionka,
zakołysze starym
styczniem,
ja poczekam na
skowronka -
jeszcze będzie
sympatyczniej.
Stary niedźwiedź
mocno zasnął,
za to zbudził się
pierwiosnek,
misio przez sen
głośno mlasnął -
potem poszedł... Witać
wiosnę?
Ja tam leżę - mówię
szczerze,
zaciągnęłam story w
oknie,
z takim jednym
nietoperzem,
który czuje się
samotnie,
bo wybudził się za wcześnie
i jest nieco skołowany.
Ja na sofie, on na
krześle,
a na stole …Białe
damy?
Ufff … Nareszcie dzwoni budzik!
Basta dla
wiosennych zwidzeń.
„Misio – mógłbyś się obudzić,
zimą, też jest
sympatycznie”.


