nutki

nutki

poniedziałek, 7 października 2024

Plac Bohaterów Getta

 


Plac Bohaterów Getta Kraków




Puste krzesła


Usiądźmy przed podróżą - gdzie wagony powiozą...
W niebyt, poza Podgórze, ubranych w ranną grozę.
Schnell, schnell - raus auf den Platz!

Oparciem sztywne krzesła, ostatni dobry dotyk,
zanim opadną w bezład, przerażone anioły.
Schnell, schnell und eins, zwei, drei...

Na stos, na stos przedmioty, wyrzucane przez okna,
na apel ludzkie knoty, stopiona ziemia, mokra,
przygarnie dziecka płacz…

Jest w Krakowie "Apteka pod Orłem”
na ulicy Pomorskiej, 
przy Placu... 
Duch historii w niej mieszka
na flakonach, receptach,
gorzkich relacjach świadków,
a Oni, na tych krzesłach...

Kadiszem wnikają w nas.

Ktoś, zostawił gazetę, kamień, bucik dziecięcy.
Drżą psalmy pustych krzeseł.
Zbaw nas w godzinę śmierci...
Panie Pankiewicz – już czas…




(aranek)








Krzesła jako upamiętnienie ofiar:

W 2005 roku, aby upamiętnić wszystkie ofiary i tragiczne wydarzenia z II wojny światowej, na placu postanowiono postawić pomnik. Bardzo inspirujące były wspomnienia Tadeusza Pankiewicza. Jeden z fragmentów jego niezwykłej książki mówi: „Na Placu Zgody niszczeje nieprzeliczona ilość szaf, stołów, kredensów i innych mebli”. Z tych słów powstał specjalny i dość nietypowy pomnik z metalowych krzeseł, który miał symbolizować przedmioty pozostawione na placu przed ostateczną drogą śmierci ich właścicieli, żydowskich ofiar.

Projektanci postanowili postawić na placu 33 duże krzesła i 37 mniejszych, na których każdy mógł usiąść. Większość krzeseł-pomników ustawiono rzędami (jako że mieszkańcy getta musieli stać na apelach) i skierowano je w stronę dawnej Apteki pod Orłem. Trzy z nich skierowane były w stronę ulicy Lwowskiej, gdzie zachował się fragment pierwotnego muru getta. Jeśli chodzi o mniejsze krzesła, artyści postanowili ustawić je zwrócone w stronę placu i jednocześnie otaczając większe krzesła.
Co więcej, na utwardzonej powierzchni Placu Bohaterów Getta wytyczono również specjalną linię, która symbolizuje mur getta i granicę między gettem a stroną aryjską.

Na fasadzie budynku dawnego dworca autobusowego pozostawiono dwie ważne daty upamiętniające: utworzenie (1941) i likwidację (1943) getta.

Co roku w rocznicę likwidacji krakowskiego getta na Podgórzu wielu krakowian i gości spotyka się na Placu Bohaterów Getta, by w milczeniu przejść tą samą trasą, którą przeszli Żydzi 13 i 14 marca 1943 roku.

W 2006 roku instalacja otrzymała Europejską Nagrodę dla Miejskiej Przestrzeni Publicznej, a w 2011 roku  Złotą Nagrodę w Urban Quality Award 2011.
Co więcej, kilka lat temu, w 2017 roku, jeden z lokalnych artystów zdecydował się na szydełkowanie specjalnych koronkowych „ubrań” na krzesła. Niestety większość z nich nie zachowała się.

Mimo, że widok wszystkich krzeseł na placu jest bardzo poruszający i symboliczny, musimy przyznać, że wciąż jest wiele osób, które nie słyszały historii tego placu i nie wiedzą, dlaczego jest tam tak wiele krzeseł. Jeśli jednak dotarłeś do tego punktu artykułu, to znasz już tragiczną historię tego placu i znaczenie powstałego pomnika. Jeśli więc już jesteś, lub kiedykolwiek będziesz w Krakowie, zachęcamy do odwiedzenia Podgórza i „zobaczenia” historii na własne oczy.

https://krakowbooking.pl/blog/co-symbolizuja-puste-krzesla-na-placu-bohaterow-getta 



poniedziałek, 2 września 2024

Rozmowa z Marią







Rozmowa z Marią


Leniwe przedpołudnie nasycone słońcem.
Suwalskie kamieniczki, kołyszą się w takcie
mazurskich zaśpiewów, przy korzennej machorce...
W pamięciowych fluidach, przysiadłam na ławce,
do kobiety w obłędnym nieco kapeluszu:
Pozdrawiam! Stąd zapewne? Jaka piękna moda!
Twarz nie pierwszej młodości, bez cienia retuszu,
poza wszelkim schematem, niezwykła osoba.


- Wyszła pani z muzeum ? Pytam oniemiała...
Głos sfrunął, rannym ptakiem i wokół mnie śpiewa
- siedem lat tu mieszkałam... (ach, już rozpoznałam ),
mam w piątej alei, lwowski cień starodrzewia...


***

„Tam się droga załamała, gdzie ta brzoza stoi biała…

Jaskółeczka smętnie nuci
Skrzydełkami wiatr rozmiata,
Wie, ot, z gniazda, że wylata,
Ale nie wie czy powróci. „ 


Na koniec śpiewał "Rotę" - ptaku, śpiewaj jeszcze...
Nagle, sufler oniemiał, świat jesiennie zrudział.
Nie płacz Mario „nie rzucim”, przecież jesteś wieszczem,
– dziś mówi się wieszczka, w tym, też masz swój udział.


Lwów, piąta aleja, Twój napis na cokole,
solą dla niewidomych pretendentów światła!
Na przekór hipokryzji w niedorzecznej szkole!
Zostań Mario, bo droga wciąż u nas nie łatwa.


*** 

„…Proście wy Boga o takie mogiły,
Które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,
Lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły
Na dzień przyszłości…”


Dziękuję za rozmowę, jeszcze się powzruszam,
łzy, jak cenne diamenty, rozdam między swemi,
do skrzydeł wzniosłe pióro z ronda kapelusza,
amulety na drogę, dorzucę garść ziemi...


(aranek)





Przypisy:

* wybrane fragmenty wierszy Marii Konopnickiej zaznaczone cudzysłowem

- Maria Konopnicka " Ta ziemia " Wybór i opracowanie Tadeusz Budrewicz  Suwałki 2022
Wydawca Muzeum Okręgowe Suwałki

- fragment wiersza Mari Konopnickiej na cokole cmentarnym we Lwowie
- You Tube Feliks Nowowiejski - "Ojczyzna" (Warsaw Philharmonic Choir)


poniedziałek, 12 sierpnia 2024

Falowanie





Falowanie



Leniwe, wypasione – muskają podszeptem;
przytul i pochwyć grzywę, popłyń wierzchem pod prąd.
Raj, czyściec i piekło,masz tu wszystko
 — co zechcesz?
Przezroczyste powietrze, nim opadniesz na dno,
chwila na falowanie wśród fauny i flory…
Cudnie, lecz nie zostanę, wracam w realny świat.
Gwałtownym poderwaniem bez tchu, do brzegu wpław.
A, ty czekasz na mnie – zimne szkło w ciepłej dłoni...

💦

Miękki szept  — odpłynęłaś na fali muszelko…
— Falująca Eureko! Ty jesteś perłopław!
Ja, w morskim piachu perłą, a kosmos nade mną
promieniem miesza tonik, szacuje trwania blask,
ogrom nieznanych światów, a w każdym nowy wiersz.
To, nie może być koniec, falowania — no wiesz…

🐟🐋

aranek











sobota, 27 lipca 2024

Na łące




Kwiaciarenka

Zielona trawka
przybywają smakosze
bogate menu.

🌱🌷🌱🌻🌱🌾🌱

Iluminacja
Mrugają latarenki
Lipcowy wieczór.

⭐✨🌟✨⭐✨🌟

W świetle księżyca 
koncertowe bzykanie
Znana orkiestra.

🪲🦗🪳🪰🪲🦟


 aranek 

        bzy bzy bzy 🥀











Chmura

 


Chmura orograficzna po stronie zawietrznej, 
towarzysząca wierzchołkowi Matterhonu 
(Wikipedia)


CHMURA


Ubrała wiersz w lśniącą bielą suknię,
strojną w wyszukane metafory.
Ozdoby seksownej sztukaterii,
zadały szyku bez zbędnych upięć.

Wiersz drżał - na jej zimno, nieodporny.
Tłoczone wzorki na tle materii,
podszytej lodem - błysk na jeden raz,
roztopił sedno w takt gramofoni…

Wrzasnęła – wylało się! Niech to szlag!
Trudno zapanować nad sztucznością,
gdy serce mroźne i twarde jak głaz.

Nie pierwszy raz zbity z tropu złością,
nagi wiersz, stał jak król na weselu
i słysząc jej wrzask, odesłał w czeluść.



aranek







środa, 17 lipca 2024

Jerzy Sthur

 




Fot. Grzegorz Gołębiowski, CC BY-SA 4.0 / Wikipedia


Ostatnia rola    

Jerzemu Sthurowi



Pośród mnogości wielkich kreacji,
dziś najtrudniejszą grasz milczeniem.
Wszystko inaczej – najpierw oklaski
aktora nie ma… trwa przedstawienie;
Cielesnym pyłkiem,
 mentalnie w pieśni,
ukłon wdzięczności za każdą rolę.
Czas stanął w miejscu, na Rakowickim.

Twoja spuścizna świadczy walorem,
nieprzeliczonym w żadnej walucie.

Dzisiaj jak nigdy jesteś ponadto.
Wpatrzona w ekran czuję ukłucie,
tuż obok serca mignęło światło
w telewizorze, "ciemność widzę"...
łza stukot tętna,
łez, się nie wstydzę,
gdy czas pożegnań...

Twój "spadkobierca".
 

aranek









Jerzy Oskar Stuhr (ur. 18 kwietnia 1947 w Krakowie, zm. 9 lipca 2024 tamże) – polski aktor teatralnydubbingowy i filmowyreżyserfilologpedagog i pisarzprofesor sztuk teatralnych.

Uznawany za jednego z najwybitniejszych i najpopularniejszych polskich aktorów[1]. W swoich filmach i rolach aktorskich często prezentował losy polskiego inteligenta[2]. Laureat Polskiej Nagrody Filmowej za rolę drugoplanową w filmie Persona non grata (2005) i nagrody specjalnej Orła za osiągnięcia życia (2018). W 2008 nagrodzony Złotą Kaczką i wybrany najlepszym aktorem komediowym stulecia. W latach 1990–1996 oraz 2002–2008 rektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie.




sobota, 8 czerwca 2024

Niccolo Paganini

 



Niccolò Paganini




Garb duszy Niccolo



Dam się dziś ponieść pięknu perfekcyjnych dźwięków
poprowadzą jak dziecko przez długie godziny
ćwiczeń gry na skrzypcach, po wklęsłość obojczyka,
dłonie nad wyraz smukłe, zwane szatańskimi.
Tęsknił mały Niccolo za zwykłą swawolą?
Może przeklinał ojca grywając w kościele,
diabeł ogonem, runy rozsypał na struny,
trylem ptasich gardziołek, żyźnił czarcie ziele…


O cudowna perfekcjo! Diaboliczna szpetność,
dodaje strunom smaczku słuchając Geniusza,
jest prokreacja życia, poczęta na skrzypcach
miłość, silna jak skała i jako, śmierć krucha.
Przyszła do bezzębnego – zabrała jak swego,
Na struny, dla ostatniej wariacji anieli,
nie użyczyły włosów, ni anielskich głosów.
Szpetota poszła w matnię, runo diabli wzięli.


Tylko nerw rozedrgany, spowiada nutami
przez dzieciństwo na przełaj, ja płynę za nimi,
w muzyczne opętanie, paralele z szatanem...
Szapo ba, od Historii!
- Wybacz Paganini.




(aranek)







 

Niccolò Paganini

Paganini jest uznawany za jednego z najlepszych skrzypków wszechczasów. Przerastał nie tylko swoją epokę, ale także możliwości zwykłych śmiertelników.

Zaczął grywać publicznie już jako dziecko i szybko zdobył sławę w kraju zyskując miano wirtuoza. Jego występy za każdym razem porywały publiczność. Niektóre z jego kompozycji są niezwykle trudne do zagrania ze względu na ograniczenia ludzkiego ciała. Do dzisiaj eksperci nie ustalili, skąd brały się jego umiejętności. Najpopularniejsza teza głosi, iż skrzypek chorował na zespół Marfana - schorzenie powodujące zniekształcenie budowy ciała. Mówi się, że Paganini miał wklęsły obojczyk i nienaturalnie długie palce.

Ale już za jego życia przypuszczano, że jego talent pochodzi z innego źródła. Po pierwsze same skrzypce uważane są za diabelski instrument. Nic dziwnego, że mistrz gry na nich mógł mieć związek z nieczystymi siłami.Do tego dochodził jego demoniczny wygląd (choroba robiła swoje) oraz zachowanie na scenie. Prywatnie był ponoć rozrzutnikiem i hulaką. W latach 1800 - 1805 przepadł nawet gdzieś bez wieści. O jego występach opowiadano niestworzone historie. Niektórzy widzieli unoszącą się ponad nim postać demona, kiedy grał. Innym razem piorun uderzył w jego smyczek. Znana jest też legenda o tym, że grał z taką werwą, iż struny jego skrzypiec popękały, ale dokończył koncert nie gubiąc ani jednej nuty. Leżąc na łożu śmierci, wygonił księdza, który przybył z ostatnim namaszczeniem.

Doszło w końcu do tego, że kiedy Paganini ostatecznie zmarł w 1840 r., odmówiono jego pochówku. Nie chciano, aby jego ciało spoczywało w pobliżu kościoła. Ostatecznie pogrzebano go w 1876 r.



Czytaj więcej na https://geekweek.interia.pl/meskie-tematy/news-pakt-z-diablem-muzycy-i-moce-ciemnosci,nId,2645684#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome