nutki

nutki

niedziela, 9 listopada 2025

Fajny Święty



 










MARCIN









Nie naprawisz całego świata
ale rób co możesz




Martinus Turonensis z Sabarii,
wbrew korzeniom, chrzest przyjął poganin.
Tak dobry i miłosierny,
aż z nudów ziewa limeryk,
- nie drzyj szat, podaruj rogalik.



Na Świętego Marcina pij wino,
wodę pozostaw młynom.


Raz, poznałam w Poznaniu Marcina,
konesera wytrawnego wina.
Mawiał – naprawdę to czuję,
że świętość zobowiązuje,
kiedy, zwinnie bluzeczkę rozpinał. 


Młoda jak jagoda
po świętym Marcinie. (czyli stara)


Poczuł Marcin prawdziwe szczęście,
taki pierwszy podryw na Fejsie.
Jagódka wspaniała,
migiem dojrzała
i po Marcinie...Zmieniła zdjęcie.

                                                                             


Na wzór srebrnej podkowy
rogalik gotowy


Józef Melzer cukiernik poznański,
miał sen: Siwy koń i Święty Marcin.
Rumak zgubił podkowę,
tym samym wnosząc, nowe
kształty ciast, a do kasy dukaty.



( aranek )



Przypisy:

- przysłowia i powiedzenia ludowe
- limeryki aranka
- zdj.rogale Cukiernia Kandulski Poznań
- zdj. Sanctus Martinus 11 listopada
- filmiki YouTube
  1.święty Marcin z Tours
  2.Historie z Poznania wzięte
  3.Historia rogala Świetomarcińskiego









piątek, 7 listopada 2025

Zamówienie


Cafés in Sintra


Poli..otka 


🍰🍹

Bawiąc w Sintrze zamówiłam
w lokalnej Pastelarias
(w portugalskim - kawiarnia)
sok z lodem i porcję ciasta


w znanych mi językach:

polski perfekcyjny,
łacina podwórkowa
przymusowy rosyjski
greka raczej folkowa
francuski liźnięty,
niemiecki regionalny.
Dialog był niebanalny,
pomogły łokcie i pięty...

Garson - typ aryjski,
wykonał gest kolokwialny
            👍🏼
Pojął - widać lingwista ...

Deser był niebanalny:
Śledzik i wódka czysta

🤔



aranek


 









czwartek, 6 listopada 2025

Humoreski od Tereski




obraz : Les dessins d'Alex 




O rany Gutan na Salonach




To już perwersja, szczyt szaleństwa!
Goście z Borneo, szmer sensacji
i zapach sławy ? Hm… kontrowersja
zmieszana plotką, przy kolacji…


Nieduży – krępy w tonacji red,
Faunus Nadrzewny (szeptano) w hallu,
szał ochroniarzy, dama w woalu,
boy hotelowy niósł bagaże
a, on zarzucał grzywą jak lew,
prężył szeroki rozstaw ramion
w obowiązkowym garniturze,
grzecznie odkłonił się „ bananom”.


Wołali - Jego Ekscelencjo!
Faunus czy Fallus? Jak pan chce,
żeby, się zwracać? On – he he he...
To, już ze sztuczną inteligencją,
to, ta w woalu mrs.. AI…
Mnie poleciła sushi w tempurze,
wolę banany, też w garniturze...

zjadł, zwrócił, zasnął
wymownie mlasnął  


the end  hi hi 



(aranek)







poniedziałek, 27 października 2025

Kwiaciarenka

 

Kawarnia Siedem Kontynentów Poznań


🌴

Stolik pod palmą 
w gorącej filiżance
letnie wspomnienia

🍇

Cieplarniany raj
zakazane owoce
między nami flow

🌞

Energia słońca 
Tuląc pęk sloneczników
w  zółtej taksówce

💛

(aranek)








środa, 1 października 2025

"Śmiej się, a cały świat będzie się śmiał z tobą; Płacz, a będziesz płakać w samotności."

 







Ella Wheeler Wilcox ( (ur. 1850, zm. 1919) – amerykańska poetka ) 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ella_Wheeler_Wilcox


Przyjaźń po miłości

Wypaliło się lato, nazbyt gorejące,
spopieliło doszczętnie, letnią intensywność;
żar gasnących płomieni zamieniając w nicość,
dni gorące w łaskawość świątecznych złagodzeń.

Zwieńczone ciszą zgody, owiane mgłą smutku,
po tym jak nasza miłość w coraz niższych tonach,
niepokojem przetrwania, gasła powolutku,
narodziła się przyjaźń o szerokich oczach.

Kojące spojrzenie w chłód zielonej doliny
zaprasza nas na spacer, w powietrzu wisi szron.
dni są zimne i szare, już się nie dziwimy.

Niby dalecy siebie, wyzbyci z wszelkich trosk,
nie pragniemy powrotu, bólu, ni upału...
Nasze dni niekompletne, płyną tak pomału...

(tłumaczenie Teresa Fejfer)







poniedziałek, 8 września 2025

Odjazd




foto. T. Fejfer


* * *

Kiedy ranne ...



Wjeżdża na dworzec
stukotem serca
spóźniony pociąg 
poranne zorze
płonącą feerię
lamują zlotem.

Chwilo namiętna 
drżąca jak rosa,
trawo we włosach 
w czasie pożegnań 
zmięta sukienko
w nutach Erosa 
 i 
stadko wróbli
- wszystkie was kocham
w mokrym błękicie !

Ranek pośpieszny,
pociąg bezgrzeszny...
Halo! Słyszycie ?

(aranek)




piątek, 5 września 2025

Narodowe czytanie w Trzemesznie

 

Jan Kochanowski

Fraszki, Księgi wtóre


Ku Muzom


Panny, które na wielkim Parnasie mieszkacie,

A ippokreńską rosą włosy swe maczacie,

Jeślim się wam zachował jako żyw statecznie,

Ani mam wolej z wami rozłączyć się wiecznie;

Jeśli królom nie zajźrzę pereł ani złota,

A milsza mi daleko niż pieniądze cnota;

Jeśli nie chcę, żebyście komu pochlebiały

Albo na mię u ludzi niewdzięcznych żebrały:

Proszę, niech ze mną za raz me rymy nie giną,

Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną!