nutki

nutki

poniedziałek, 26 stycznia 2026

Zimowy

 

tapeta-dwa-ptaki-na-osniezonej-galazce


ŚWIATŁOCIEŃ

Dzień pijany za oknem, zawiesza ze słońcem,
gończe błyski na oślep, mizdrząc się wylewnie
do sklepowej witryny i tylko gołębie
gruchają urzeczone, rozsypanym korcem
ziarna w kolorze złota, jak włosy dziewczyny
zanim wiosenny chłopiec, musnąć się odważy.
Zakochany spacerek - głośno obćwierkany!

- Świr, świr! Pierwszy w tym roku – jaki zapalczywy!

Słońce hojnie polewa, a dzień taki głupi!
Skacze zwichniętą nogą w rozpiętym sweterku,
nie zważając, że chmury na ławce przy skwerku
plotkują, jak to chmury - jak mozna tak upić?
Młode zmysłowe dzwońce, zgubną namiętnością,
gołębie złotym korcem, wróble jarzębiną,
zakochanych kochaniem, ululaną miną,
tak zarażać jak grypa, bure chmury – złością!

Łypią mrożąc krew w żyłach, zimowym memento.
Na okiennym ekranie od północnej strony,
umiera blade słońce - żałobne gawrony
wróżą skrzypiący wieczór, powłóczystą puentą.
Przymierzam ciemność w szybie, oszronionym kwiatom,
zapalam słoną rosę gwaszem melancholii
- żeby tak móc zatrzymać, choć najmniejszy promyk…
Zawsze znajdzie się chmura, żeby zgasić światło.
(aranek)




Więcej w komentarzach
poniżej ...